lokalizacja-językowa-blog-img

Tłumaczenie tekstu a lokalizacja językowa – czym się różnią?

Jeśli właśnie przygotowujesz swoją firmę do wejścia na rynek niemiecki lub szukasz sposobu na dotarcie do niemieckojęzycznych klientów, to możesz potrzebować lokalizacji językowej. Czym dokładnie jest wspomniana lokalizacja i czym różni się od zwykłego tłumaczenia tekstu?

Poznaj różnicę między lokalizacją a tłumaczeniem

Pewnie nie raz spotkałeś się z lokalizacją językową, nawet nie mając o tym pojęcia. Nic w tym dziwnego. Wciąż bardzo wiele osób nie wie o istnieniu takiej usługi.

Zanim przejdę do wyjaśnienia tego terminu, chciałabym najpierw przypomnieć, czym dokładnie jest tłumaczenie. Otóż przekład ten wiernie oddaje treść, którą zawiera źródło, zachowując przy tym poprawność gramatyczną i stylistyczną. Tłumacz w tym przypadku nie bierze pod uwagę np. czynników kulturowych. Dlatego może się zdarzyć, że pomimo poprawności, takie tłumaczenie będzie niezrozumiałe, a nawet obraźliwe dla odbiorców przynależących do danej kultury.

Natomiast lokalizacja językowa jest rodzajem tłumaczenia treści, uwzględniającym konkretny kraj, środowisko lub rynek. Dzięki temu przekład lepiej trafia do odbiorcy. Można powiedzieć, że lokalizacja oznacza przystosowanie tłumaczenia do potrzeb mieszkańców z danego regionu lub kraju. Przygotowując lokalizację językową, tłumacz uwzględnia chociażby różnice kulturowe panujące na lokalnym rynku. To tyle, jeśli chodzi o teorię. Przejdźmy teraz do przykładu.

Dlaczego warto skorzystać z lokalizacji językowej?

Wyobraź sobie sytuację, w której firma wchodzi ze swoim produktem na obcy rynek, np. niemiecki. Do tej pory działała ona tylko na rynku brytyjskim. Teraz planuje sprzedawać swój bestsellerowy likier o nazwie „Irish Mist” również w Niemczech. Przygotowuje do tego odpowiednie zaplecze, począwszy od strony www aż po materiały graficzne. Korzysta przy tym z usługi tłumaczenia. 

Kiedy wszystko już jest gotowe, a likier Irish Mist, który do tej pory za sprawą angielskiego słowa „mist”, czyli „mgła” kojarzył się Anglikom z czymś lekko tajemniczym, może nawet ekscytującym, ma zacząć trafiać do rąk nowych niemieckich klientów, okazuje się, że…

W języku niemieckim „mist” oznacza „gnój”. I tak oto prestiżowy produkt w oczach Niemców traci już na samym początku i wypada, delikatnie mówiąc, kiepsko. 😉

Oczywiście ten przykład jest trochę przerysowany, ale na pewno dzięki niemu zrozumiałeś, dlaczego warto pamiętać o lokalizacji językowej. 

Pomyślisz pewnie: czy tłumacz w takiej sytuacji może zasugerować konieczność wykonania lokalizacji?

Owszem, pracując jako tłumaczka, często podsuwam moim klientom rozwiązania, które będą dla nich korzystniejsze. Trzeba jednak pamiętać, że lokalizacja językowa jest tak naprawdę inną usługą niż tłumaczenie. Wymaga ona szerszych kompetencji oraz umiejętności, dlatego nie każda osoba wykonująca zwykłe tłumaczenia temu podoła. 

Kiedy jeszcze lokalizacja językowa jest niezbędna? 

Kolejnym, bardziej przyziemnym przykładem jest tłumaczenie materiałów marketingowych, za pomocą których firma promuje swoją usługę lub produkt na rodzimym rynku. Tego rodzaju treści są bardzo często naszpikowane związkami frazeologicznymi, grą słów czy po prostu określeniami, do których dotychczasowi klienci już przywykli i doskonale je rozumieją.

Wyobrażasz sobie jak dziwacznie i przede wszystkim niezrozumiale w języku obcym brzmiałby przetłumaczony powiedzenie „grosz do grosza, a będzie kokosza” albo hasło „żona bez Ż to tylko ona”?😊

Masz rację, ja też nie chciałabym widzieć miny obcokrajowca po przeczytaniu takiego hasełka”.

Lokalizację językową stosuje się także w wielu zwykłych tłumaczeniach. Najczęściej mamy do czynienia z lokalizacją:

  • formatu daty i godziny,
  • sposobu zapisu adresu,
  • symboli i skrótów.

Lokalizacja językowa stosowana jest też w mniej oczywistych sytuacjach. Pewnie wiesz, że odpowiednia komunikacja znacząco zwiększa szanse na dotarcie do potencjalnego klienta. Zagraniczne firmy coraz częściej starają się dopracowywać swój przekaz tak, by jak najlepiej trafiał on do odbiorcy.

Przykładem może być portal Facebook – przycisk „Like” został przetłumaczony na język polski jako „Lubię to”. Co prawda nie jest to zbyt duża zmiana, ale trzeba przyznać, że finalnie bardzo istotna, ponieważ brzmi dla nas bardziej naturalnie. 

Kiedy język angielski to za mało

Mogłoby się wydawać, że w obecnych czasach przetłumaczenie strony internetowej czy aplikacji na język angielski powinno wystarczyć. W końcu spora część populacji rozumie go w mniejszym lub większym stopniu. Wiele firm idzie na skróty, ale niestety w wielu przypadkach strategia ta się nie sprawdzi. 

Okazuje się, że konsumenci o wiele chętniej dokonują zakupów w swoim ojczystym języku. Niedawno trafiłam na raport Common Sense Advisory, według którego 75% konsumentów stwierdziło, że są bardziej skłonni do zakupu towarów i usług, jeśli informacje o produkcie są w ich ojczystym języku

Dlatego właśnie lokalizacja językowa wydaje się być niezbędnym narzędziem do budowania komunikacji biznesowej z grupą docelową i lokalnym rynkiem. To obecnie „must have” nie tylko dla międzynarodowych korporacji, ale i lokalnych firm, które chcą zdobywać nowe rynki. 

Zostaw komentarz

Twój adres e-mail nie zostanie opublikowany.

Koszyk
Przewiń do góry